Jakaś Laura, urodzona 11 listopada 1998 roku, jej ojciec nie żyje. Nie zrozumiana przez nikogo, nawet własną matkę. Pełna kompleksów, nie grzeszy urodą. Ma wymyślonych przyjaciół- Agę, Piotrka i Kaję. Jest otyła, nikt jej nie lubi i nawet nie próbuje nawiązać z nią kontaktu. Uważa, że życie nie ma sensu. Laura postanawia umrzeć. 11 listopada, w dniu jej urodzin jej marzenie-śmierć- się nie spełniło. Uratował ją Tomek, chłopak z klasy. Chudy okularnik, syn szewca. Potajemnie kocha się w Laurze.
Reszta kiedyś, narazie samo przedstawienie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz