piątek, 7 października 2011

The end

Mam dość. Wszystkiego. To siedzi w środku. Jak demon, nie daje spokoju. Przezwyciężyć? Warto? Nie mam pewności, już do niczego. Odpuść, olej. Daj sobie spokój. Może samo odejdzie. Zniszcz, zniszcz, spal. Niech to wszystko spłonie. Za dużo wysiłku. Nic nie jest idealne. Nic nie jest piękne. Czasami wszystko jest do dupy. Bywa, prawda? Coraz bliżej końca, tak na marginesie. Piosenka na dziś i inne, dołujące chwile?
Jason Walker- Echo
Do jutra, być może.

1 komentarz:

  1. To zżera od środka. Dziej się tak dużo, że aż trudno jest nadążyć. Niech to coś odejdzie, odpuści. Byłoby świetnie. Ale nie. To zostanie przy nas, to nas zniszczy. Ideał? Nie istnieje. Koniec jest nieuchronny. Jak śmierć. Śmierć jest końcem, a każdy dzień nas do niego zbliża.

    OdpowiedzUsuń