poniedziałek, 17 października 2011

Love what is inside

Siedzę, popijam herbatę, słucham Kings of Leon i czytam Glamour. Jakiś 50 raz. Ale co tam. Tak myślę, czemu ludzie stwarzają pozory? Wkurza mnie to, że ocenia się po wyglądzie. Oczywiście wygląd jest poniekąd ważny, sama lubię modę, oglądać pokazy itp. No ale, czy nie liczy się to co jest w środku? Czemu my, ludzie jesteśmy tacy niesprawiedliwi do cholery? Patrząc po osobach w mojej szkole, po kilku osobach. Czy ludzie lubili by je gdyby nie wyglądali tak, jak wyglądają? Osobiście znam parę ludzi, którzy co prawda urodą nie grzeszą, ale kocham ich za to, jacy są. Za ich osobowość. Że olewają każdego, kto ich krytykuje. Chcę być taka.
http://www.youtube.com/watch?v=NdYWuo9OFAw&ob=av2e <3

1 komentarz:

  1. Zwykłe, niepozorne czynności, nieprawdaż?
    Pozory, ah. To, co składa się na każdego człowieka. Pozory mylą, prowadzą donikąd. Ale każdy za nimi podąża. Wystarczy ta jedna myśl, gdy spojrzysz na drugiego człowieka. Tak, już kierujesz się pozorami, niestety. Niesprawiedliwi? Jesteśmy zwyczajnie płytcy, beznadziejni, żałośni wręcz. To ważne, że doceniasz wartość tych ludzi, a nie ich zewnętrzność. To wcale nie takie łatwe. Ale czy masz pewność, że to olewają? Może tylko udają? Błędne koło, prawda?

    OdpowiedzUsuń